sobota, 6 lutego 2016

Marek Czuku w Domu Literatury

Dom Literatury w Łodzi zaprasza w dniu 11.02.2016 r. (czwartek) o godzinie 19.00 do Kawiarni Literackiej na spotkanie z Markiem Czuku promujące jego nową książkę poetycką Igły i szpilki (Wydawnictwo Forma, Szczecin 2016). Prowadzenie: Kaja Kowalewska. Piosenka: Laura Chlewska. 

W trakcie spotkania publiczność będzie mogła wygrać nagrody w literackim quizie, ufundowane przez Księgarnię „Tak Czytam” przy al. Piłsudskiego 6.

O tomie:

„Tropami autobiografii duchowej Marka Czuku, podobnie jak we wcześniejszej jego książce poetyckiej Facet z szybą (FORMA 2012), są odwołania intertekstualne, ale tym razem ich lista jest znacznie krótsza. Pojawiają się już tylko w formie napomknień wytyczających krąg lektur poety: cytatów, parafraz i aluzji. Stanowią niejako tło autoportretu, dostarczając podręcznego budulca w opisie aktualnej lub dawnej sytuacji życiowej. Cel poszukiwań przemieścił się z panoramy epoki na autoportret i parafrazując tytuł wcześniejszej książki można skonstatować, że „facet z szybą” ustąpił miejsca „facetowi z lustrem”. Teraz bowiem zamiast prześwietlania palimpsestu zapamiętanych wrażeń z lektur, drąży on pokłady nawarstwionych wspomnień prywatnych, poszukując tożsamości w zarastających źródłach swego czasu. Wyznania sięgają przede wszystkim w przeszłość osobistą i jej ciasne zaułki, które próbuje teraz poeta rozświetlić iskrą wiersza. Czasem ta iskra rodzi ciepły blask, czasem niespokojny płomień, a niekiedy rozrasta się w pożar. Jak się wydaje, podejmowana uporczywie „walka o ogień” ma jeden cel: ożywienie dzieciństwa i chwil pierwszych miłości. Na pozór chodzi zatem po prostu o sentymentalny powrót do epizodów szczęśliwych uniesień, emocjonalnych złudzeń i niespełnionych inicjacji. Archeologiczna rekonstrukcja dawnych wyobrażeń i nadziei przebiega między biegunami skrajnych nastawień: krytyczną rewizją autobiografii a rewaloryzacją, ocalającą jej wybrane fragmenty”.

z posłowia Piotra Michałowskiego


Marek Czuku (1960) – ur. w Łodzi, gdzie nadal mieszka. Autor dwunastu tomików poetyckich, z wykształcenia fizyk i polonista (UŁ). Debiut prasowy: 1985; książkowy: 1989. Formy: poezja, mała proza, recenzja, esej, felieton, publicystyka, piosenka. 

Kaja Kowalewska – filolog polski, psycholog. Poetka, pisarka, krytyk filmowy, autor artykułów naukowych, rozpraw, podręczników i materiałów dydaktycznych. Autorka powieści metafizycznej „Play listy”... oraz trzech książek poetyckich, w tym tomu „Chaos i inne piętra”, który ma prężnie działającą stronę na Facebooku. 

Laura Chlewskauczennica Liceum Ogólnokształcącego Uniwersytetu Łódzkiego. Śpiewa m.in. angielskie piosenki.


DOM LITERATURY

ul. Roosevelta 17
90-056 Łódź
tel. 42 636 68 38
tel./fax 42 636 06 19
e-mail: kontakt@dom-literatury.pl

czwartek, 4 lutego 2016

„Migotania” z czwartego kwartału

W kolejnym numerze Gazety Literackiej „Migotania”  –  4 (49) – ostatnim z roku 2015 natrafić można na felieton zatytułowany „List do Świętego Mikołaja, recenzję pod tytułem „Konieczne gesty” z tomu Marcina Biesa „renowacja zbytków” – Instytut Mikołowski (Mikołów 2015) oraz pakiet wierszy, pochodzących z przygotowanej do wydania książki „Śruba Archimedesa”, która ukaże się nakładem Domu Literatury w Łodzi. Poniżej fragmenty wspomnianych publikacji (felietonu i recenzji). Zainteresowanych zapraszam do lektury „Migotań”.

„(…) Gdybym pewnego dnia spotkał na swojej drodze podobnego mu darczyńcę chętnego do obdarowania mnie nieśmiertelną sławą, nieśmiało, ale zdecydowanie poprosiłbym o coś o wiele mniej spektakularnego. O odrobinę normalności, którą górnolotnie nazwałbym szacunkiem dla poetów, których aktualnie jest więcej niż ich czytelników, co wynika z prostego faktu, że to wyłącznie inni poeci czytają dziś książki swoich kolegów po fachu. Czy ta „wsobna” lektura zapisze się złotymi zgłoskami w „czarnej księdze” współczesnej poezji? Maksymalnie w postaci dwóch, trzech nazwisk. Reszcie, zanim zostanie po wieczność zapomniana, należy się trochę poszanowania. Nawet, jeżeli chwilowo pogrążona w głębokiej rozpaczy, wciąż pyta za Hölderlinem: I cóż po poecie w tak jałowym czasie? (…)”.


„(…) To jasne, że Marcin Bies już dawno temu odrobił własną lekcję z Barthesa, stąd na kartach renowacji zbytków poza wszystkim doświadcza się wrażenia, że rozkosz tekstu niesie ze sobą również przyjacielski powrót autora. Ten wcale nieoczywisty comeback zwiastuje – jak napisała o tym Marta Podgórnik – szorstka czułość, namacalnie wręcz szczera, kontrapunktowana socjopisaniem. Z pierwszą częścią cytowanego zdania można się zgodzić, z drugą polemizować, skoro poeta najwyraźniej nie do końca ufa wymiarom eterycznym (patent Macieja Meleckiego), skupiając się przede wszystkim na fizyczności. Tymczasem metodycznie odchodzi od ugrzecznionej definicji socjopisania, podejmując próbę odrzucenia tego płaszcza, spod którego dosyć bezwstydnie prześwituje cioranowska podszewka (…)”.

wtorek, 2 lutego 2016

Promocja najnowszego numeru „Tygla Kultury”

Dom Literatury w Łodzi (Roosevelta 17) zaprasza na promocję najnowszego numeru „Tygla Kultury” poświęconego twórczości Umberto Eco.


poniedziałek, 1 lutego 2016

„Arterie” – „Komiczne" – numer 22

Humorysta to człowiek dzielny. Duch, który się kuli, by skoczyć w próżnię, nie wiedząc, gdzie
upadnie, jest duchem odważnym, a jeśli pojmuje jednocześnie możliwość porażki nie zmienia
to jego dążenia, wówczas jest wielkim humorystą.

Pío Baroja, Jaskinia śmiechu

Uśmiechnij się
Jutro będzie lepiej

Kazimierz Winkler

Rating śmiechu w Polsce odbija się od dna. Po dekadzie marnych kabaretów, których dowcip, pełen popierdów po kolejnych etapach transformacji, zaczął nas już nudzić, wreszcie otwarła się otchłań, w którą może wskoczyć humorysta. Koniec rechotu z celebrytów, gdy prześladowani, na rzecz aktu oskarżenia, zżynają całe akapity z Chandlera. Czas odtrąbić zgon humoru i oddać sprawiedliwość jego żywym igraszkom na murach i w necie. Śmiech nas wyzwoli z kontuszy i flejersów, czerwonych koszul i błękitnych krawatów, bo my dobrze wiemy, że kapłan, który się w nie odziewa, cierpi na elementarny brak humoru i radują go tylko płodne szubienice, jęczące więzienia albo zamrożone granty. Gdy demokracja ma się dobrze, widząc w lustrze swoje zaprzeczenie, może się wreszcie wyżyć na manifestacji. Parskać ze złości w moherowym berecie, skakać jak kibol w czapce błazna albo przebrać się za drzewo i puszczać leśnikom chichot dzięcioła trójpalczastego. Wybór należy do Państwa. A my mieliśmy sen, że w tym numerze strony były z szarego tynku i pojawiły się na nich napisy: „Konserwa nie je frytek, bo jest z Europy i jako szlachta nosi barchany z kutasami”; „Wolnościowcy mówią przez sen po niemiecku i handlują na bazarach ruskimi kondomami”; „Zjednoczona Lewica modli się, by ostatni byli pierwszymi, dlatego nie ma jej w Sejmie”. Doznaliśmy zbiorowej wizji: oto wyszły naprzeciw siebie dwa plemiona Polaków. Z jednej strony galopowali na świniach zakonnicy z karabinami, z drugiej pedałowali nadzy cykliści z wegańskimi placuszkami na bagażnikach. Pośród tych pierwszych na osiołku jechał prawy poeta i dął na alarm w przestrzeloną czaszkę. Pośród tych drugich inszy poeta leciał na miotle i grał na nosie „Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie”. Wtedy objawił się anioł historii i zawołał do wszystkich: „Chwyćcie kamień i śmiejcie się, a zmieni się w gówno!”.

Redakcja „Arterii”

A ponadto w numerze 22 („Komicznym”) Kwartalnika Artystyczno-Literackiego „Arterie” czytelnik przeczyta m.in.:

Poezję: Marka K.E. Baczewskiego, Krzysztofa Jaworskiego, Wojciecha Wilczyka, Karola Maliszewskiego, Jarosława Jurczaka, Marcina Tomczaka, Marcina Mokrego, Idy Sieciechowicz, Piotra Machula, Pawła Nowakowskiego, Kamila Kwiecińskiego, Karola Ketzera, Martyny Romanowicz, Tomasza Bąka, Patryka Mitziga, Tomasza Krasińskiego, Wiktorii Klery, Renaty Senktas, Radosława Wiśniewskiego, Macieja Frońskiego .

Poezję w przekładzie:  Dan Turèll (przekład Krzysztof Jaworski i Grzegorz Wróblewski), Andrej Chadanowicz (przekład Leszek Engelking), Charles Bernstein (przekład Kacper Bartczak).

Prozę:  Kuby Wojtaszczyka, Adama Juśkiewicza, Igora Kociełkiewicza, Łukasza Hassliebe.

Prozę w przekładzie: Miguel Mihura (przekład Michał Naziemiec).

Esej: Michał Naziemiec / Subwersje w komedii. Dziesięć najbardziej wywrotowych seriali komediowych w amerykańskiej telewizji ostatniej dekad; Wiesław Przybyła / Dowcipny Bobkowski; Marcin Ilski / W poszukiwaniu straconej flagi albo wojna polsko-żydowska w barwach biało-czerwonych; Justyna Biernat / „Listy z tomaszowskiego getta.” Zamiast wstępu.

Rozmowę: Marek K.E. Baczewski, Rafał Gawin - Kto pierwszy parsknie śmiechem, ten dostaje oklep.

Dramat: J. Biernat, P. Biernat, W. Biernat, W. Kondejewska, A. Koselak, A. Kowalska, H. Sęk, B. Sęki / „Listy z tomaszowskiego getta.” Zamiast wstępu.

Dramat w przekładzie:  Miguel Mihura / Wojna (przekład Piotr Sobolczyk).

Dziecinadę: Zbigniew Machej.

Kabaret: Piotr Sobolczyk, Odbierz nagrodę!

W galerii /obejrzy/prace Zbigniewa Nowickiego.

Ilustracja, grafika, fotografia: Igor Kociełkiewicz, Kosma Woźniarski, Przemysław Owczarek, , Krzysztof „cHris” Marciniak.

Stałe rubryki:

KRYTYCZNA DEKOMPRESJA: Kacper Bartczak / Praca wiersza, czyli racjonalność sztuczność. Uwagi wstępne o wierszach Charlesa Bernsteina;
UMRZEĆ Z NACZYTANIA: Magdalena Nowicka / Seks w wielkim mieście;
SŁOŃ W POKOJU: Paweł Kaczmarski / Fascynacja i oburzenie;
NÓŻ W PŁYCIE:  Piotr Gajda / Poezja w szalupie;
JESZCZE ZDARZAJĄ SIĘ WIERSZE: Robert Rutkowski / Mniejsze lub większe kłamstwo Jakobe Mansztajn, „Paul Celan wychodzi przez balkon”;
ŁOWIENIE SPOD KORKA : Sławomir Płatek / Bardzo, naprawdę bardzo zły pomysł;
PIÓREM WOKO: Magdalena Szkoda / Komitet Obrony Niewybrednego Dowcipu O Męskości;
SŁÓW GORĄCZKA PANA STRĄCZKA:  Piosenka dla Zdzinia.

Recenzje:  Marek Olszewski / Mgła Północy – Kazuo Ishiguro, Pogrzebany olbrzym;
Maria Magdalena Beszterda / Nieusprawiedliwiona nieobecność – Dominika Słowik, Atlas Doppelganger;
Maksymilian Wroniszewski / Poeta szuka Początku – Artur Nowaczewski, Kutabuk;
Urszula Honek / „Nie pytajcie mnie o szczegóły”. O Terrorze Bartłomieja Majzla;
Michał Panke / Piąte, to znaczy które? O debiucie książkowym Rafała Derdy – Rafał Derda, Piąte;
Marcin Bałczewski / Postpulpapokalipsa dziecięca w amerykańskim stylu – Paul Pope, Battling Boy.

Szczegóły, pytania, wątpliwości, zamówienia: 

niedziela, 24 stycznia 2016

Spotkanie z Dorotą Koman w Domu Literatury

Dom Literatury w Łodzi zaprasza w dniu 28.01.2016 r. (czw.) godz.19.00 do KAWIARNII LITERACKIEJ na spotkanie autorskie Doroty Koman, promujące wydany w Wydawnictwie Iskry wybór jej wierszy zatytułowany Maszyna do czytania.
Dorota Koman – poetka, animator życia kulturalnego, autorka ośmiu tomików poetyckich. Absolwentka polonistyki UŁ. Należy do Stowarzyszenia Pisarzy Polskich oraz IBBY. Zadebiutowała w 1992 roku w krakowskim wydawnictwie MINIATURA zbiorem miniatur poetyckich Freud by się uśmiał. Następnie OFICYNA BIBLIOFILÓW w Łodzi wydała jej kolejny tomik Chcę być żabą, Wydawnictwo BIBLIOTEKA – Słownik obcych wyrazów, a Fundacja ODGŁOSY opublikowała wybór erotyków We mnie marzec nie mija...; w Wydawnictwie BIBLIOTEKA ukazały się Dorota Koman i Pokaż język; polsko-angielski wybór wierszy – Ten jest siódmy, ostatni tomik to Gdzie jest czas teraźniejszy (wydawnictwo Nowy Świat). W 2013 roku w Soffi ukazał się wybór wierszy Doroty Koman (wydanie dwujęzyczne). Wiersze tłumaczone były też na angielski, węgierski, czeski i ukraiński. Drukowała m.in. w „Dekadzie literackiej” (Kraków), „Odrze” (Wrocław), „Arkuszu” (Poznań),  „Metaforze” (Bydgoszcz),  „Tytule” (Gdańsk), „Liście oceanicznym” (Toronto). Jest laureatką wielu konkursów literackich, m.in. głównej nagrody Łódzkiej Wiosny Literackiej, Ogólnopolskiego Konkursu Poezji Miłosnej „O laur amora”, „Minimum słów – maksimum treści”, „Być kobietą”, łódzkiego Turnieju Poetyckiego „O Puchar Wina”. Otrzymała Nagrodę Miasta Łodzi za działalność zawodową (1997). Jako kompozytorka i wykonawczyni  poezji śpiewanej jest laureatką m.in. Festiwalu w Olsztynie „Śpiewajmy poezję”, „Spotkań z poezją na świecie” oraz nagrody Radia ZET. Od lat poleca książki w radiowej Jedynce, Dwójce i Czwórce (obecnie w audycji „Cztery pory roku”; dawniej w „Suplemencie”, „Przychodzi Koman do Kosiorka” i innych, a także w programach telewizyjnych „Książka dla malucha” w TVP 1 i TVP Polonia, „Pytanie na śniadanie” i „Kawa czy herbata”) oraz na łamach „Nowych Książek”.
O wierszach Doroty Koman:

Kobieta z wierszy Doroty Koman ma wiele twarzy. To poetycka gra z czytelnikiem na wielu płaszczyznach jednocześnie, gdzie bliskość z odbiorcą zapewniają nie tylko prowokujące wątki biograficzne, ale także ironia i autoironia. Zniewala w nich słowem, erotyką i zmysłowością. Oddaje się miłosnej grze i uwodzi intymnymi zaklęciami, nie tracąc przy tym autonomii. Kokietuje kochanka, ale nie daje sobie narzucić stereotypu kobiety uzależnionej. Wiersze epatują erotyką i pożądaniem, ale kobieta uwikłana w te silne uczucia nie jest wcale bezbronna i słaba. To zapisany w wierszach portret kobiety współczesnej.


(Źródło: iskry.com.pl)


DOM LITERATURY




ul. Roosevelta 17
90-056 Łódź
tel. 42 636 68 38
tel./fax 42 636 06 19
e-mail: kontakt@dom-literatury.pl